Młyn i stary wiadukt, czyli Donnermühle

Na początku miałem jechać na most nad zalewem koronowskim, ale przejeżdżając przez pewną miejscowość, po drodze pojawił się wiadukt (który swoją drogą trochę przypomina rzymski akwedukt) co wzbudziło moją ciekawość.  Skoro się już zatrzymałem, to mimochodem okryłem ciekawy, zarośnięty, wyglądający na  opuszczony obiekt, czyli młyn.

Wiadukt
Wejście do młynu

Młyn w ukryty w krzakach

Mając na uwadze trochę niepewną trochę przegnitą podłogę przy wejściu do budynku wszedłem do środka. Młyn po wejściu do niego prezentuje się okazale, jednak głównie za sprawą pozostawionego w nim wyposażenia.
Nie znam się na młynach i wszystkim z tym związanym, ale według mojego skromnego zdania nie wygląda by coś zostało rozkradzione, albo zniszczone, nawet pasy  na kolach się zostały. Może jeśli dołożyć by jakiś napęd i przesmarować wały można by było zacząć przemiał :).
Młyn posiada 3 (i pół) piętra razem z piwnicą oraz małą nadbudówką na dachu.
Architektura budynku wskazuje, jego budowę rozpoczęto na początku XX w. Jest on częściowo otynkowany, a częściowo widoczne są gołe cegły.
Młyn wiosną/latem jest ciężko dostrzegalny z trasy, gdyż zasłaniają go gęste zarośla i drzewa.

Jakaś maszyna w kącie
Inna maszyna
Koło napędowe

I przy okazji można zaparzyć herbatę/kawę 🙂

Czajniczek

To teraz trochę historii ukrytego młynu

Młyn ten  wybudowano na początku XX wieku na pewną małą rzeczką, łączącą Staw z jeziorem.
Niemicka nazwa “Donnermühle”, z jakiegoś powodu przyjęła się tak bardzo, że do dzisiaj wiele osób nazywa to miejsce “Donner”.

Początkowo był on napędzany za pomocą wody, następnie został przerobiony na napęd elektryczny. Koła wodnego niestety już nie ma, ale we wnętrzu budynku można zauważyć pozostałość po nim.
Niestety 7 września 1919 r. młyn spłonął w pożarze, po którym został odbudowany.
Do lat 70. ubiegłego stulecia okoliczni mieszkańcy intensywnie wykorzystywani “Donnermühle”. Następnie odszedł w zapomnienie, i pamiętają o nim tylko tacy jak ja. Według miejscowej ludności mąka w nim zmielona była nieco gorsza od z położonego za Mąkowarskiem młyna w Motylu.

Wiadukt linii kolejowej

Wiadukt z ulicy
Buszkowo
Widokówka z widokiem na budowę wiaduktu

Aby połączyć pewne dwie miejscowości, rokiem 1909 w tej małej miejscowości  powstał wiadukt.
Wykonano  go przy podstawie z kamienia natomiast w górnej części z cegieł. Opisywany wiadukt jest jednocześnie  wiaduktem na drogą 25 oraz mostem nad rzeczką nazwaną jak pewien rodzaj bydła.
Sam wiadukt ma około 30 m wysokości oraz 150 m długości.
Figuruje on na liście zabytków NID jako most kolejowy nad rzeczką.
Poprzez wiadukt przebiega linia kolejowa, którą teoretycznie czasami coś przejeżdża, jednak przeczy temu stan zardzewienia, oraz zarośnięcia torowiska.
Z góry wiaduktu rozpościera się bardzo ładny widok na okoliczne pola i drogę krajową

Tory na wiadukcie
Widoczek z wiaduktu
Schody na wiadukt

Na wiadukt dostajemy się, idąc ścieżką, która zaczyna się przeciwległej stronie ulicy od młyna. Obok początku ścieżki jest mała zatoczka, na której  można zostawić tam auto (jak na poniższym zdjęciu).
Po dojściu do schodów zobaczymy taki widok.
Schody te są dość strome, więc polecam dość uważać podczas próby dostania się na górę.

Peugeot na tle wiaduktu
Subskrybuj
Powiadom o
guest