Dwór w sartowicach, czyli Dworek zamachowców na Hitlera

Dwór w sartowicach

W roku 1792 Ernest Sartorius von Schwanenfeld wychodzi z inicjatywą postawienia w Sartowicach dworu (podobieństwo nazwy miejscowość i nazwiska nieprzypadkowe). Stawia go na pozostałościach gotyckiego dworku spalonego w 1750 roku. Z tego dworu zachowały się piwnice oraz fragmenty murów przyziemia,  i zostały one wykorzystane przy budowie nowego dworu w Sartowicach.
Przed czasami Ernesta wieś Sartowice należała do szeregu rodzin szlacheckich, czyli kolejno Czapskich, Bąkowskich oraz Potockich. Po panowaniu Schwanenfeldów Sartowice przeszły pod władanie rodziny von Schwerin. Członek rodziny von Scherin dwudziestego lipca 1944 brał udział w nieudanym zamachu na Hitlera, skutkiem czego prawie cała jego rodzina została przez niemców wymordowana. Tutaj można poczytać więcej o zamachu.

Dwór w sartowicach

Na początku był... gotycki dwór w Sartowicach

Jak wspominałem we wstępie, dwór w Sartowicach powstał w 1792 roku na miejscu spalonego w 1750 roku dworu gotyckiego. W międzyczasie pałac przechodził kilkukrotne przebudowy.
Następna historyczna wzmianka o nim pochodzi z 1945 roku, kiedy to na terenie dworku przez 2 lata funkcjonował dom wypoczynkowy dla funkcjonariuszy sb. Po tym jak sb skończyło wypoczywać, w dworku rozpoczął działalność należący do PGR-Rulewo zakład rolny. Wtedy w pałacowych komnatach rozmieszczono biura, oraz mieszkania dla pracowników tegoż PGR-u. Natomiast w najbardziej reprezentatywnym salonie rozgościł się klub rolnika.

Z należących do dawnego majątku budynków gospodarczych nie zachował się żaden, zostały one rozebrane w 1945 roku. Podobny los spotkał nazywaną przez właścicieli „małym pałacem” rządcówka. Została ona niestety spalona i rozebrana przez rosjan, jej gruzy zostały zepchnięte z urwiska do Wisły.

Dwór w sartowicach

W roku 1963 przeprowadzono „remont” (albo raczej dewastację) dworku. Skuto wtedy wszelkie ozdoby i detale, rozebrano frontowy portyk. Przebudowano również układ wnętrz. Skutkiem tych działań zniszczono amfiliadę (jest to szereg pomieszczeń (pokoi, sal) połączonych ze sobą drzwiami umieszczonymi w jednej linii) pomieszczeń na parterze dworku.
PGR upadł, a dwór w Sartowicach stał się na 13 lat opuszczony. W 2003 roku zespół pałacowo-parkowy w Sartowicach należy do firmy tekstylnej CMT Spółka z o.o. z Bydgoszczy. Firma ta planuje stworzyć tu centrum hotelowo-wypoczynkowe. Tym sposobem dochodzimy do dnia dzisiejszego gdy dwór w Sartowicach stoi samotnie, a remont raczej utkną w miejscu. Teraz niszczeje i niczym nie przypomina o swojej dawnej 200-letniej świetności.

Dwór w sartowicach

Nadwiślańska rezydencja, czyli architektura i położenie

Ceglana, piętrowa rezydencja jest w całości podpiwniczona. Piwnice częściowo posiadają sklepienia kolebkowo-krzyżowe z lunetami. Cały obiekt powstał na planie prostokąta, na ceglanej podmurówce. Jest on przykryty czterospadowym dachem z powiekowymi oknami.
W dawnych czasach świetności pałacu główne wejście było ukryte w kolumnowym portyku, był on zwieńczony niskim przyczółkiem, portyk ten zniszczono w 1963 roku. Na osi ogrodowej elewacji pałacu znajduje się mały taras poprzedzony schodami, wraz z czterokolumnowym toskańskim portykiem, który to dźwiga daszek pierwszego piętra. Całość jest zwieńczona trójkątnym szczytem.
Dawną rezydencję przykrywa dawniej kryty dachówką, a teraz blaszany czterospadowy dach.

Obok dworu znajduje się neorenesansowa kaplica grobowa z II poł XIX wieku. Widnieją na niej dwa herby, czyli rodziny Schwerin z łabędziem oraz Schwanenfeld z małą kurką. Po wojnie grobowce zostały ukryte pod podłogą kaplicy i zalane cementem. Co ciekawe w czasie II wojny światowej chroniła się tam ludność cywilna, o czym świadczą dziury po kulach w drzwiach do kaplicy (przez które próbowałem zrobić zdjęcie wnętrza).

Przypałacowy park

Opisywany dwór sąsiaduje z parkiem w stylu angielskim o powierzchni 5.5 ha. Powstał on na przełomie XVIII i XIX wieku według pomysłu irlandzkiego projektanta Dionizego Mc Claira. Park ten był jednym z najpiękniejszych w województwie pomorskim, na jego terenie znajdowały się oranżeria, bażanciarnia oraz zwierzyniec, oraz stawy pełne ptactwa. Parku pilnował ogrodnik, wpuszczał on na jego teren turystów, oraz pobierał 1-groszową opłatę.
Park poza swoją wartością przyrodniczą słynie też ze stromego urwiska, zwanego urwiskiem Krystyny. Było ono tak nazywane z powodu nieszczęśliwie zakochanej Krystyny, która się z niego rzuciła, przynajmniej tak głosi podanie ludowe.  Tutaj można poczytać o parku więcej.
W parku znajduje się także nazwany imieniem von Schwerina dąb.

PS: Dwór jest zamknięty i pilnowany przez właściciela mieszkającego 50 metrów od dworu.

Żródło fotografi z dawnych czasów: polska-org.pl

Galeria